Witam serdecznie po dość długiej przerwie
Wreszcie udało mi się na chwilkę dojść do kompa i mogę opublikować post z moim pawiem origami.
Mam nadzieję, że Danutka go zaakceptuje. Do zrobienia tego pawia wykorzystałam masę modułów jaskrawo zielonych i ciemno zielonych, dodatkowo są jeszcze moduły pastelowo zielone i miętowe (które na zdjęciach niestety bardziej przypominają błękitny niż miętowy ). Myślę, że około 90% to powinno być modułów w odcieniach zieleni. Dodatkowe kolorki to niebieski i różowy
Paw czeka na lakierowanie. Jest bardzo delikatny więc muszę kopić specjalnie lakier w spreju by go polakierować. W planach mam jeszcze dodanie trochę brokatu. Mam tylko nadzieję że nie przedobrzę i nie popsuje efektu końcowego i że spodoba się swojej nowej właścicielce.
I jeszcze odpowiedź na pytanie. Wg mnie do seledynowego pasują wszystkie odcienie pastelowe
I banerek zabawy:
Lece nakarmić żabkę i z niecierpliwością będę czekać na wyrok Danutki ;)
Ups zapomniałam napisać o swoich upodobaniach co do koloru zielonego więc szybko to naprawiam :)
Kolor zielony bardzo lubię. Jest taki energetyczny. W odcieniach jaskrawej zieleni mam dodatki w moim pokoju. Ubrań w tym kolorze nie mam, ale to tylko dlatego, że się źle w zielonym czuje, ale jako dodatki jest genialny
Pozdrawia serdecznie
Ulka
Nasi mili goście
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 marca 2015
niedziela, 8 marca 2015
Kurka i zajączek z wytłoczek do jajek
Witam serdeczne
Czas już aby się zrobiło bardziej świątecznie na blogu. Niestety nowych świątecznych ozdób u mnie jak na lekarstwo a to za sprawą uzależnienia od składania modułów origami. Po prostu zakochałam się w modelach z bajek wykonanych tą techniką i obecnie pracuje już nad kolejną ;)
Aby nadać trochę świątecznej atmosfery na blogu postanowiłam zamieścić zdjęcia podstawek do jajek jakie robiłam dwa lata temu.
W tym roku również będę takie podstawki robić bo bardzo się podobały moim dzieciom. Spróbuje też zrobić w podobny sposób baranka. Ale co z tego wyjdzie to się dopiero okaże ;)
Pozdrawiam i życzę kolorowych snów
Ulka
Czas już aby się zrobiło bardziej świątecznie na blogu. Niestety nowych świątecznych ozdób u mnie jak na lekarstwo a to za sprawą uzależnienia od składania modułów origami. Po prostu zakochałam się w modelach z bajek wykonanych tą techniką i obecnie pracuje już nad kolejną ;)
Aby nadać trochę świątecznej atmosfery na blogu postanowiłam zamieścić zdjęcia podstawek do jajek jakie robiłam dwa lata temu.
W tym roku również będę takie podstawki robić bo bardzo się podobały moim dzieciom. Spróbuje też zrobić w podobny sposób baranka. Ale co z tego wyjdzie to się dopiero okaże ;)
Pozdrawiam i życzę kolorowych snów
Ulka
poniedziałek, 23 lutego 2015
Mini kokardki - Czyli wiązanie kokardek na widelcu
Witam serdecznie
Dziś kolejny kursik przeniesiony z mojego starego bloga. Szczerze mówiąc myślałam, że szybciej przeniosę stare posty. Nie chce jednak robić tego chaotycznie i na hura więc będą się one pojawiać raz na jakiś czas wzbogacając jedynie nowe treści zamieszczane na blogu.
Wracając do tematu. Wiązanie kokardek to z pozoru prosta sprawa. Problem pojawia się jednak jak mamy zawiązać malutką kokardkę, która ma ozdobić np kartkę okolicznościową, serduszko z masy solnej lub inne nasze dekoracje. Dlatego pokażę Wam jak szybko można zawiązać 3 różne kokardki na widelcu.
SPOSÓB 1. Pojedyncza prosta kokardka
1. Owijamy tasiemkę wokół widelca jak na rysunku
2. Górną część przewlekamy przez dolny otwór między środkowymi zębami widelca
3. Prawą stronę tasiemki przekładamy do góry tak aby zasłoniła poprzednie przełożenie i przewlekamy między środkowymi zębami widelca
4. Odwracamy widelec
5. Związujemy końce tasiemki
6. Zsuwamy kokardkę z widelca, ewentualnie poprawiamy i układamy by ładnie wyglądała, odcinamy nadmiar tasiemki. Kokardka gotowa
SPOSÓB 2: Podwójna prosta kokardka
1. Tasiemkę owijamy wokół widelca tak samo jak przy pierwszej kokardce
2. Tasiemkę z prawej strony przekładamy na lewą, tak jak na zdjęciu
3. Tą samą tasiemkę owijamy wokół widelca tak abyśmy mieli dwa owinięcia
4. Przez otwór między środkowymi zębami widelca przekładamy kawałek drugiej tasiemki lub sznureczka i związujemy
5. Zsuwamy kokardkę z widelca i ewentualnie ładnie układamy. Podwójna prosta kokardka gotowa :)
SPOSÓB 3: Podwójna kokardka skręcona
1. Przewlekamy wstążkę pomiędzy zębami widelca tak jak na zdjęciu
2. Przekładamy wstążkę i przewlekamy ja ponownie w drugą stronę
3. Czynność powtarzamy jeszcze 3 razy, aż do uzyskania takiego splotu jak na zdjęciu
4. Przez otwory między środkowymi zębami przewlekamy kawałek drugiej wstążki lub sznureczka
5. Tak powinno to wyglądać z tyłu widelca
6. Wstążeczkę (złotą na zdjęciu) lub sznureczek związujemy
7. Ściągamy kokardkę z widelca i ewentualnie poprawiamy by uzyskać żądany wygląd.
Mam nadzieję, że kursik Wam się przyda i wybaczycie mi jakość zdjęć ale nie robiłam nowych tylko przerabiałam stare ;)
Pozdrawiam
Ulka
Wracając do tematu. Wiązanie kokardek to z pozoru prosta sprawa. Problem pojawia się jednak jak mamy zawiązać malutką kokardkę, która ma ozdobić np kartkę okolicznościową, serduszko z masy solnej lub inne nasze dekoracje. Dlatego pokażę Wam jak szybko można zawiązać 3 różne kokardki na widelcu.
SPOSÓB 1. Pojedyncza prosta kokardka
1. Owijamy tasiemkę wokół widelca jak na rysunku
2. Górną część przewlekamy przez dolny otwór między środkowymi zębami widelca
3. Prawą stronę tasiemki przekładamy do góry tak aby zasłoniła poprzednie przełożenie i przewlekamy między środkowymi zębami widelca
4. Odwracamy widelec
5. Związujemy końce tasiemki
6. Zsuwamy kokardkę z widelca, ewentualnie poprawiamy i układamy by ładnie wyglądała, odcinamy nadmiar tasiemki. Kokardka gotowa
SPOSÓB 2: Podwójna prosta kokardka
1. Tasiemkę owijamy wokół widelca tak samo jak przy pierwszej kokardce
2. Tasiemkę z prawej strony przekładamy na lewą, tak jak na zdjęciu
3. Tą samą tasiemkę owijamy wokół widelca tak abyśmy mieli dwa owinięcia
4. Przez otwór między środkowymi zębami widelca przekładamy kawałek drugiej tasiemki lub sznureczka i związujemy
5. Zsuwamy kokardkę z widelca i ewentualnie ładnie układamy. Podwójna prosta kokardka gotowa :)
SPOSÓB 3: Podwójna kokardka skręcona
1. Przewlekamy wstążkę pomiędzy zębami widelca tak jak na zdjęciu
2. Przekładamy wstążkę i przewlekamy ja ponownie w drugą stronę
4. Przez otwory między środkowymi zębami przewlekamy kawałek drugiej wstążki lub sznureczka
5. Tak powinno to wyglądać z tyłu widelca
6. Wstążeczkę (złotą na zdjęciu) lub sznureczek związujemy
7. Ściągamy kokardkę z widelca i ewentualnie poprawiamy by uzyskać żądany wygląd.
Mam nadzieję, że kursik Wam się przyda i wybaczycie mi jakość zdjęć ale nie robiłam nowych tylko przerabiałam stare ;)
Pozdrawiam
Ulka
poniedziałek, 9 lutego 2015
Łabądek - Klasyka origami modułowego
Witam
Coś z moją odpornością jest nie tak bo znowu jestem chora. Mam już tego dość i strasznie tęskni mi się za wiosną. Dłuższymi i cieplejszymi dniami a przede wszystkim za słońcem.
Ponieważ choróbsko daje mi się we znaki i kości mnie tak łamią, że ciężko mi nawet składać papierki dziś pokażę Wam tylko dwa moje wcześniejsze łabędzie origami.
Zdjęcia niestety tragiczne ale lepszych nie mam i nie mam możliwości zrobienia lepszych bo łabądki zmieniły już swoich właścicieli
Coś z moją odpornością jest nie tak bo znowu jestem chora. Mam już tego dość i strasznie tęskni mi się za wiosną. Dłuższymi i cieplejszymi dniami a przede wszystkim za słońcem.
Ponieważ choróbsko daje mi się we znaki i kości mnie tak łamią, że ciężko mi nawet składać papierki dziś pokażę Wam tylko dwa moje wcześniejsze łabędzie origami.
Zdjęcia niestety tragiczne ale lepszych nie mam i nie mam możliwości zrobienia lepszych bo łabądki zmieniły już swoich właścicieli
Trzymajcie się cieplutko
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Bombka marszczona z papieru
Witam
Post miał być opublikowany wczoraj ale z braku czasu nie dałam rady, więc pisze go dziś.
Bombeczkę tą zrobiłam ponad tydzień temu w pracy. Jest zrobiona na malutkiej styropianowej kuli ponieważ nie wiedziałam jaki będzie efekt końcowy a przy większych projektach jak coś mi nie wychodzi to szybko się zniechęcam i nie kończę pracy.
Prawdę mówiąc efekt końcowy mnie mile zaskoczył i planuje zrobić jeszcze kilka takich bombek tylko, że większych. Mam nadzieję, że znajdę na to chwilkę wolnego czasu.
Jedną na pewno zrobię bo chcę przygotować dla Was mini kursik.
Jak widać na powyższym zdjęciu bombka jest malutka, ale i takie na choince się przydają :)
>>Tu znajdziesz kurs jak zrobić taką bombkę<<
Zmykam spać bo rano trzeba wstać do pracy :/
Kolorowych snów
Ulka
Post miał być opublikowany wczoraj ale z braku czasu nie dałam rady, więc pisze go dziś.
Bombeczkę tą zrobiłam ponad tydzień temu w pracy. Jest zrobiona na malutkiej styropianowej kuli ponieważ nie wiedziałam jaki będzie efekt końcowy a przy większych projektach jak coś mi nie wychodzi to szybko się zniechęcam i nie kończę pracy.
Prawdę mówiąc efekt końcowy mnie mile zaskoczył i planuje zrobić jeszcze kilka takich bombek tylko, że większych. Mam nadzieję, że znajdę na to chwilkę wolnego czasu.
Jedną na pewno zrobię bo chcę przygotować dla Was mini kursik.
Jak widać na powyższym zdjęciu bombka jest malutka, ale i takie na choince się przydają :)
>>Tu znajdziesz kurs jak zrobić taką bombkę<<
Zmykam spać bo rano trzeba wstać do pracy :/
Kolorowych snów
Ulka
Etykiety:
bombka marszczona,
bombki styropianowe,
bombki z papieru,
Boże Narodzenie,
dekoracje,
dekoracje świąteczne,
dekoracje z papieru,
handmade,
kula z papieru,
ręcznie robione,
rękodzieło,
zdobienie bombek
Lokalizacja:
Radom, Polska
sobota, 13 grudnia 2014
Jak zrobić różę ze wstążki? - Kurs
Witam.
Kurs jak zrobić różę ze wstążki jest kolejnym postem przeniesionym z mojego starego bloga. Nie oznacza to, że nic teraz nie tworzę. Jak mi się uda ładne zdjęcie zrobić to już jutro pokażę Wam moją kolejną marszczoną bombkę - tym razem z papieru.
A teraz już wracam do kursu...
Jest to na prawdę szybki i łaty sposób podpatrzony dawno temu w internecie. Metoda ta o tyle jest fajna, że można zrobić kwiatka nawet z bardzo wąskiej wstążki. W następnym poście pokaże Wam jeszcze jeden sposób robienia różyczki ze wstążki.
1. Złóż wstążkę na pół tak jak na zdjęciu.
2. Dolny koniec przełóż do góry.
3. Prawy koniec przełóż na lewo.
4. Wstążkę z góry złóż do dołu.
5. Koniec z lewej strony przełóż na prawą
6. Powtórz punkty od 2 do 5 jeszcze 5/6 razy 7. Tak powinna wstążka wyglądać z boku
8. Przytrzymaj tylko oba końce wstążki, resztę puść luźno. Tak jak na zdjęciu
9. Nie puszczając wstążki pociągnij za jeden z końców, aż do uzyskania kwiatka. Zwiąż nitką i odetnij nadmiar wstążki.
Wskazówka! Jak robić różyczki by mieć jak najmniej odpadu ze wstążki:
Chyba żadna z nas nie lubi marnować materiałów. Poniżej kilka moich wyliczeń, które ułatwią Wam robienie różyczek z długiej wstążki tak aby mieć jak najmniej odpadu.
2 x szerokość wstążki x ilość powtórzeń + szerokość wstążki
Jeżeli mamy wstążkę o szerokości 2,5 cm i chcemy zrobić kwiatka z 6 powtórzeń to wyliczamy:
2 x 2,5cm x 6 + 2,5cm = 32,5 cm
Teraz robiąc różyczki odmierzamy około 33 cm (nie odcinamy, to jest punkt pierwszego złożenia wstążki) i składamy do czasu aż nam się skończy krótszy koniec wstążki i wtedy pociągamy za dłuższy koniec by utworzyć kwiatka.
Mam nadzieję, że te moje wyliczenia są w miarę czytelne. Z czasem odmierza się długość wstążki na oko, ale początkującym myślę że to ułatwi sprawę :)
Kurs jak zrobić różę ze wstążki jest kolejnym postem przeniesionym z mojego starego bloga. Nie oznacza to, że nic teraz nie tworzę. Jak mi się uda ładne zdjęcie zrobić to już jutro pokażę Wam moją kolejną marszczoną bombkę - tym razem z papieru.
A teraz już wracam do kursu...
Jest to na prawdę szybki i łaty sposób podpatrzony dawno temu w internecie. Metoda ta o tyle jest fajna, że można zrobić kwiatka nawet z bardzo wąskiej wstążki. W następnym poście pokaże Wam jeszcze jeden sposób robienia różyczki ze wstążki.
1. Złóż wstążkę na pół tak jak na zdjęciu.
2. Dolny koniec przełóż do góry.
3. Prawy koniec przełóż na lewo.
4. Wstążkę z góry złóż do dołu.
5. Koniec z lewej strony przełóż na prawą
6. Powtórz punkty od 2 do 5 jeszcze 5/6 razy 7. Tak powinna wstążka wyglądać z boku
8. Przytrzymaj tylko oba końce wstążki, resztę puść luźno. Tak jak na zdjęciu
9. Nie puszczając wstążki pociągnij za jeden z końców, aż do uzyskania kwiatka. Zwiąż nitką i odetnij nadmiar wstążki.
Wskazówka! Jak robić różyczki by mieć jak najmniej odpadu ze wstążki:
Chyba żadna z nas nie lubi marnować materiałów. Poniżej kilka moich wyliczeń, które ułatwią Wam robienie różyczek z długiej wstążki tak aby mieć jak najmniej odpadu.
2 x szerokość wstążki x ilość powtórzeń + szerokość wstążki
Jeżeli mamy wstążkę o szerokości 2,5 cm i chcemy zrobić kwiatka z 6 powtórzeń to wyliczamy:
2 x 2,5cm x 6 + 2,5cm = 32,5 cm
Teraz robiąc różyczki odmierzamy około 33 cm (nie odcinamy, to jest punkt pierwszego złożenia wstążki) i składamy do czasu aż nam się skończy krótszy koniec wstążki i wtedy pociągamy za dłuższy koniec by utworzyć kwiatka.
Mam nadzieję, że te moje wyliczenia są w miarę czytelne. Z czasem odmierza się długość wstążki na oko, ale początkującym myślę że to ułatwi sprawę :)
Takie
różyczki są świetnym dodatkiem dekoracyjnym do kartek, serduszek z masy
solnej lub z papierowej wikliny i wielu innych rzeczy przez nas
wykonanych ;)
Etykiety:
dekoracje,
DIY,
handmade,
kursy,
ozdabianie kartek,
ozdabianie masy solnej,
ręcznie robione,
rękodzieło,
róża ze wstążki,
wstążki
Lokalizacja:
Radom, Polska
środa, 10 grudnia 2014
Bombka marszczona - kurs i historia
Witam serdecznie
Jest mi niezmiernie miło, że moja marszczona bombeczka (marszczuch) przypadła Wam do gustu.
Sam pomysł zrobienia bombki z pofalowanej wstążki nie jest mój. Kiedyś, kiedyś natknęłam się na taką bombkę w internecie. Jednakże autorka, mimo wielu próśb swoich obserwatorek, nie zamieściła instrukcji.
Szukając pomysłu na wyzwanie u Danutki przypomniała mi się właśnie ta bombka. Moja oczywiście jest zrobiona całkiem inną techniką, ale nie ukrywam, że to właśnie tamta bombka była dla mnie inspiracją.
Zdjęcia niestety znowu nie są takie jakbym chciała. Zapomniałam, że fotografowanie błyszczących materiałów nie zawsze wychodzi tak jakby się chciało. Mam nadzieje, że mi to wybaczycie.
Dobra tyle gadania, czas na krótki kursik.
Potrzebne nam będą:
Zaczynamy:
Wstążkę fastrygujemy wzdłuż, przez środek. Nie robimy tego bardzo dokładnie bo wszelkie niedoskonałości fastrygi sprawiają, że po zmarszczeniu wstążka ma ciekawsze i nieregularne fale.
Wstążkę marszczymy i dopinamy szpilkami lub doklejamy klejem na czubku bombki. Następnie wstążkę upinamy / doklejamy na około bombki dość ściśle tak aby nie było widać styropianu.
W miarę potrzeby wstążkę marszczymy mocniej lub delikatniej, tak aby ładnie nam się fale układały i żeby jak najmniej było widać fastrygę. Falbanki mogą nachodzić jedna na drugą.
Jak już owiniemy całą bombkę wystarczy jeszcze tylko popoprawiać falbanki i zamocować zawieszkę.
Bombka mimo iż robiona jest na małej kuli wcale taka mała nie wychodzi. Umarszczona wstążka znacząco zwiększa objętość bombki. Poniżej przykład kuli styropianowej i zrobionych na jej bazie bombek.
I jeszcze fotki gotowych bombek.
Mam nadzieję, że kurs jest czytelny i się Wam przyda.
Jeżeli wykonacie bombki na podstawie mojego kursu będzie mi niezmiernie miło jeżeli zamieścicie link do mojego bloga oraz podzielicie się ze mną zdjęciami swoich dzieł.
Pozdrawiam
Ulka
Jest mi niezmiernie miło, że moja marszczona bombeczka (marszczuch) przypadła Wam do gustu.
Sam pomysł zrobienia bombki z pofalowanej wstążki nie jest mój. Kiedyś, kiedyś natknęłam się na taką bombkę w internecie. Jednakże autorka, mimo wielu próśb swoich obserwatorek, nie zamieściła instrukcji.
Szukając pomysłu na wyzwanie u Danutki przypomniała mi się właśnie ta bombka. Moja oczywiście jest zrobiona całkiem inną techniką, ale nie ukrywam, że to właśnie tamta bombka była dla mnie inspiracją.
Zdjęcia niestety znowu nie są takie jakbym chciała. Zapomniałam, że fotografowanie błyszczących materiałów nie zawsze wychodzi tak jakby się chciało. Mam nadzieje, że mi to wybaczycie.
Dobra tyle gadania, czas na krótki kursik.
Potrzebne nam będą:
- mała bombka styropianowa
- wstążka (dość długa - na najmniejszą kulę styropianową zużyłam 3m wstążki)
- igła z nitką zbliżoną kolorystycznie do wstążki
- klej magic lub szpilki
- zawieszka
Zaczynamy:
Wstążkę fastrygujemy wzdłuż, przez środek. Nie robimy tego bardzo dokładnie bo wszelkie niedoskonałości fastrygi sprawiają, że po zmarszczeniu wstążka ma ciekawsze i nieregularne fale.
Wstążkę marszczymy i dopinamy szpilkami lub doklejamy klejem na czubku bombki. Następnie wstążkę upinamy / doklejamy na około bombki dość ściśle tak aby nie było widać styropianu.
W miarę potrzeby wstążkę marszczymy mocniej lub delikatniej, tak aby ładnie nam się fale układały i żeby jak najmniej było widać fastrygę. Falbanki mogą nachodzić jedna na drugą.
Jak już owiniemy całą bombkę wystarczy jeszcze tylko popoprawiać falbanki i zamocować zawieszkę.
Bombka mimo iż robiona jest na małej kuli wcale taka mała nie wychodzi. Umarszczona wstążka znacząco zwiększa objętość bombki. Poniżej przykład kuli styropianowej i zrobionych na jej bazie bombek.
I jeszcze fotki gotowych bombek.
Mam nadzieję, że kurs jest czytelny i się Wam przyda.
Jeżeli wykonacie bombki na podstawie mojego kursu będzie mi niezmiernie miło jeżeli zamieścicie link do mojego bloga oraz podzielicie się ze mną zdjęciami swoich dzieł.
Pozdrawiam
Ulka
Etykiety:
bombka marszczona,
bombki,
bombki styropianowe,
bombki ze wstążki,
Boże Narodzenie,
dekoracje,
dekoracje świąteczne,
DIY,
handmade,
kursy,
ręcznie robione,
rękodzieło,
zdobienie bombek
Lokalizacja:
Radom, Polska
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Srebrny grudzień u Danutki - Marszczona bombka
Witam
Wreszcie udało mi się stworzyć coś specjalnie na Cykliczne kolorki u Danutki. Co miesiąc się zbierałam i mi nie wychodziło. Tym razem się zawzięłam i zrobiłam marszczoną bombkę.
Bombka jest w kolorze srebrnym bo taki właśnie kolor wybrała Danutka.
Teraz trochę o moich upodobaniach. Osobiście srebrny bardzo lubię. Uwielbiam srebrną biżuterię oraz wszelkiego rodzaju dodatki do mieszkania. Nie lubię jednak srebrnych błyszczących ubrań. Wolę klasyczne szarości.
PS. Mam nadzieję że Danutka zaliczy mi pracę bo bombka jest cała srebrna - nie dodałam żadnego innego kolorku :(
I na koniec Julianowa kolęda ;)
Pozdrawiam
Ulka
Wreszcie udało mi się stworzyć coś specjalnie na Cykliczne kolorki u Danutki. Co miesiąc się zbierałam i mi nie wychodziło. Tym razem się zawzięłam i zrobiłam marszczoną bombkę.
Bombka jest w kolorze srebrnym bo taki właśnie kolor wybrała Danutka.
Teraz trochę o moich upodobaniach. Osobiście srebrny bardzo lubię. Uwielbiam srebrną biżuterię oraz wszelkiego rodzaju dodatki do mieszkania. Nie lubię jednak srebrnych błyszczących ubrań. Wolę klasyczne szarości.
PS. Mam nadzieję że Danutka zaliczy mi pracę bo bombka jest cała srebrna - nie dodałam żadnego innego kolorku :(
I na koniec Julianowa kolęda ;)
Pozdrawiam
Ulka
Etykiety:
bombki,
bombki styropianowe,
bombki ze wstążki,
Boże Narodzenie,
dekoracje,
dekoracje świąteczne,
handmade,
ręcznie robione,
rękodzieło,
zdobienie bombek
Lokalizacja:
Radom, Polska
sobota, 6 grudnia 2014
Skarpeta bożonarodzeniowa na konkurs w szkole
Witam mikołajkowo.
Mam nadzieję, że Mikołaj wszystkich Was odwiedził i obsypał prezentami.
Wspominałam Wam już, że razem z dziećmi będziemy robić skarpetę bożonarodzeniową z masy solnej na kolejny konkurs w szkole. Dziś pokazuję Wam efekty naszej pracy.
Ulepione i wysuszone skarpety przygotowane do malowania. Większość elementów wycięta jest za pomocą foremek do ciastek. Układ to już według naszych indywidualnych upodobań ;)
Poniżej przedstawiam Wam już pomalowane skarpety. Pierwszą pracę wykonała nasza młodsza córcia Maja - lat 5
A tu już skarpeta na konkurs naszej starszej córci Martynki - lat 7
I na sam koniec moja skarpetucha
I jak Wam się podobają?
Ja muszę się Wam przyznać, że efekt końcowy prac dzieci mnie mile zaskoczył. Naprawdę się przyłożyły do ich wykonania.
Pozdrawiamy serdecznie
Ulka, Martynka i Maja
Mam nadzieję, że Mikołaj wszystkich Was odwiedził i obsypał prezentami.
Wspominałam Wam już, że razem z dziećmi będziemy robić skarpetę bożonarodzeniową z masy solnej na kolejny konkurs w szkole. Dziś pokazuję Wam efekty naszej pracy.
Ulepione i wysuszone skarpety przygotowane do malowania. Większość elementów wycięta jest za pomocą foremek do ciastek. Układ to już według naszych indywidualnych upodobań ;)
Poniżej przedstawiam Wam już pomalowane skarpety. Pierwszą pracę wykonała nasza młodsza córcia Maja - lat 5
A tu już skarpeta na konkurs naszej starszej córci Martynki - lat 7
I na sam koniec moja skarpetucha
I jak Wam się podobają?
Ja muszę się Wam przyznać, że efekt końcowy prac dzieci mnie mile zaskoczył. Naprawdę się przyłożyły do ich wykonania.
Pozdrawiamy serdecznie
Ulka, Martynka i Maja
Etykiety:
Boże Narodzenie,
dekoracje,
dekoracje z masy solnej,
figurki z masy solnej,
handmade,
lepienie,
masa solna,
masy plastyczne,
praca z dziećmi,
ręcznie robione,
rękodzieło,
skarpeta bożonarodzeniowa
Lokalizacja:
Radom, Polska
piątek, 5 grudnia 2014
Bombki karczochy z papieru
Witam ponownie
Dziś kolejne bombeczki. Tym razem karczochy z papieru.
Nawet nie przypuszczałam, że tak fajnie wyjdą. Wiadomo, że karczoch ze wstążki jest ładniejszy, ale do robienia w domu razem z dziećmi chyba wygodniejsze są te z papieru. A co Wy o nich tym sądzicie?
Pozdrawiam
Ulka
Dziś kolejne bombeczki. Tym razem karczochy z papieru.
Nawet nie przypuszczałam, że tak fajnie wyjdą. Wiadomo, że karczoch ze wstążki jest ładniejszy, ale do robienia w domu razem z dziećmi chyba wygodniejsze są te z papieru. A co Wy o nich tym sądzicie?
Pozdrawiam
Ulka
Etykiety:
bombki,
bombki styropianowe,
bombki z papieru,
Boże Narodzenie,
dekoracje,
dekoracje świąteczne,
dekoracje z papieru,
handmade,
ręcznie robione,
rękodzieło,
składanie papieru,
zdobienie bombek
Lokalizacja:
Radom, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































