Witam serdecznie
Pora na koleją postać z origami modułowego. Dziś będzie to Kubuś Puchatek.
Zdjęcia wyszły mi znowu tragiczne. Chyba aparat mnie nie lubi :P
Postaram się je poprawić i podmienić ;)
Pozdrawiam
Ulka
Nasi mili goście
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 marca 2015
wtorek, 24 lutego 2015
Jajeczka / pisanki decoupage
Witam jak zwykle wieczorową porą
Tak jak obiecałam zamieszczam dziś zdjęcia moich pierwszych w tym roku pisanek decoupage. Do ideału jeszcze im wiele brakuje, bo dopiero się uczę tej techniki.
Zwróćcie uwagę na moja podstaweczkę pod jajka ;) Nie chciałam używać kieliszka. Chyba muszę sobie sprawić jakąś fajną podstawkę - przyda się do prezentacji
W zeszłym roku próbowałam uczyć się decoupage i odpuściłam. W tym planuję bardziej się do tego przyłożyć. Bo bardzo mi się podobają butelki decoupage i inne przedmioty zdobione ta techniką.
Dodatkowo nadarzyła się super okazja do nauki tej techniki u Renatki na blogu. Z prawdziwą przyjemnością zapisałam się do wspólnej nauki.
Chcecie wiedzieć więcej kliknijcie w banerek powyżej. Baner ten będzie też widniał u mnie na pasku bocznym
Tak jak obiecałam zamieszczam dziś zdjęcia moich pierwszych w tym roku pisanek decoupage. Do ideału jeszcze im wiele brakuje, bo dopiero się uczę tej techniki.
Zwróćcie uwagę na moja podstaweczkę pod jajka ;) Nie chciałam używać kieliszka. Chyba muszę sobie sprawić jakąś fajną podstawkę - przyda się do prezentacji
W zeszłym roku próbowałam uczyć się decoupage i odpuściłam. W tym planuję bardziej się do tego przyłożyć. Bo bardzo mi się podobają butelki decoupage i inne przedmioty zdobione ta techniką.
Dodatkowo nadarzyła się super okazja do nauki tej techniki u Renatki na blogu. Z prawdziwą przyjemnością zapisałam się do wspólnej nauki.
Chcecie wiedzieć więcej kliknijcie w banerek powyżej. Baner ten będzie też widniał u mnie na pasku bocznym
Etykiety:
decoupage,
dekoracje świąteczne,
dekorowanie jajek,
handmade,
jajka,
jaka decoupage,
kolorowe pisanki,
ozdoby świąteczne,
pisanki,
pisanki decoupage,
rękodzieło,
Wielkanoc
poniedziałek, 16 lutego 2015
Kłapouchy - Origami modułowe
Witam serdecznie
Dziś pokażę Wam kolejną postać z Kubusia Puchatka z origami modułowego, a jest to Kłapouchy.
W przypadku Tygryska nie miałam żadnych wątpliwości. Napotkany w internecie schemat po prostu mnie zauroczył i nie było opcji żebym go nie zrobiła.
W przypadku Kłapouszka sprawa się nieco skomplikowała. Wcześniej jak schematy oglądałam to on mi się nawet bardzo podobał a po wykonaniu Tygryska, Kłapouchy zaczął mi się wydawać jakiś taki... :/ Nadał ładny ale bez efektu WOW
Prawdopodobnie gdyby nie to, że się wygadałam córkom, że następną postacią będzie Kłapouchy to chyba bym się w ogóle za to nie wzięła. Same pewnie wiecie jak ciężko się robi coś do czego się nie ma przekonania.
Nie było jednak innego wyjścia jak polecieć na spontana. Było to o tyle trudne, że raczej jestem na poziomie podstawowym w origami modułowym. Czyli potrafię złożyć moduły w całość ale tylko jak mam schemat :P
Kłapouchy był pierwszą rzeczą, którą robiłam bez dokładnego schematu i muszę Wam powiedzieć, że ogólnie to jestem zadowolona z efektu. Zresztą oceńcie sami.
Dziś pokażę Wam kolejną postać z Kubusia Puchatka z origami modułowego, a jest to Kłapouchy.
W przypadku Tygryska nie miałam żadnych wątpliwości. Napotkany w internecie schemat po prostu mnie zauroczył i nie było opcji żebym go nie zrobiła.
W przypadku Kłapouszka sprawa się nieco skomplikowała. Wcześniej jak schematy oglądałam to on mi się nawet bardzo podobał a po wykonaniu Tygryska, Kłapouchy zaczął mi się wydawać jakiś taki... :/ Nadał ładny ale bez efektu WOW
Prawdopodobnie gdyby nie to, że się wygadałam córkom, że następną postacią będzie Kłapouchy to chyba bym się w ogóle za to nie wzięła. Same pewnie wiecie jak ciężko się robi coś do czego się nie ma przekonania.
Nie było jednak innego wyjścia jak polecieć na spontana. Było to o tyle trudne, że raczej jestem na poziomie podstawowym w origami modułowym. Czyli potrafię złożyć moduły w całość ale tylko jak mam schemat :P
Kłapouchy był pierwszą rzeczą, którą robiłam bez dokładnego schematu i muszę Wam powiedzieć, że ogólnie to jestem zadowolona z efektu. Zresztą oceńcie sami.
Etykiety:
Disney,
Eeyore,
Kłapouchy,
Kubuś Puchatek i przyjaciele,
origami,
origami 3d,
origami modułowe,
osiołek,
ręcznie robione,
rękodzieło,
składanie papieru
poniedziałek, 9 lutego 2015
Łabądek - Klasyka origami modułowego
Witam
Coś z moją odpornością jest nie tak bo znowu jestem chora. Mam już tego dość i strasznie tęskni mi się za wiosną. Dłuższymi i cieplejszymi dniami a przede wszystkim za słońcem.
Ponieważ choróbsko daje mi się we znaki i kości mnie tak łamią, że ciężko mi nawet składać papierki dziś pokażę Wam tylko dwa moje wcześniejsze łabędzie origami.
Zdjęcia niestety tragiczne ale lepszych nie mam i nie mam możliwości zrobienia lepszych bo łabądki zmieniły już swoich właścicieli
Coś z moją odpornością jest nie tak bo znowu jestem chora. Mam już tego dość i strasznie tęskni mi się za wiosną. Dłuższymi i cieplejszymi dniami a przede wszystkim za słońcem.
Ponieważ choróbsko daje mi się we znaki i kości mnie tak łamią, że ciężko mi nawet składać papierki dziś pokażę Wam tylko dwa moje wcześniejsze łabędzie origami.
Zdjęcia niestety tragiczne ale lepszych nie mam i nie mam możliwości zrobienia lepszych bo łabądki zmieniły już swoich właścicieli
Trzymajcie się cieplutko
piątek, 6 lutego 2015
Pomarańczowy luty - czyli to co tygryski lubia najbardziej
Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga
Na miesiąc luty Danutka wymyśliła sobie kolorek pomarańczowy. Tych, którzy jeszcze przez jakiś przypadek nie wiedzą o co chodzi zapraszam na bloga Moje Cuda Cudeńka tam wszystkiego się dowiecie ;)
Zanim pokażę Wam co zrobiłam na ten miesiąc, napiszę kilka słów o moich upodobaniach co do tego koloru.
Hmmm pomarańczowy to bardzo ładny kolor jest taki promienny i radosny ale ja mam z nim jeden wielki problem - po prostu go nie lubię, żeby już nie powiedzieć, że go nienawidzę. Nie lubię ubrań, dodatków, biżuterii w tym kolorze. A już chyba najgorszym odcieniem tego koloru jest tzw musztardowy bleee
Także w tym miesiącu będę się troszeczkę męczyła, a oglądając Wasze prace będę je sobie wyobrażała w innych kolorach :P
A tak na poważnie to Kochane robicie takie cuda, że kto wie, może pod koniec miesiąca będę wielką fanką koloru pomarańczowego.
Oki wracam już do mojej pracy. Zrobiłam coś co zawsze chciałam mieć i zawsze brakowało mi czasu i cierpliwości do wykonania tego. A jest to tygrysek z origami modułowego.
I jeszcze w towarzystwie pingwinka
Tygrysek jest zrobiony z około 1500 modułów. I jak na razie tylko raz zalakierowany. Planuję jeszcze ze dwa razy go zalakierować. Będzie łatwiej go później odkurzyć ;)
Mam nadzieję, że jest wystarczająco pomarańczowy i Danutka go zaakceptuje.
Jeszcze banerek zabawy
i moja propozycja kolorku na kolejny miesiąc: ZIELONY
Pozdrawiam
Ulka
Na miesiąc luty Danutka wymyśliła sobie kolorek pomarańczowy. Tych, którzy jeszcze przez jakiś przypadek nie wiedzą o co chodzi zapraszam na bloga Moje Cuda Cudeńka tam wszystkiego się dowiecie ;)
Zanim pokażę Wam co zrobiłam na ten miesiąc, napiszę kilka słów o moich upodobaniach co do tego koloru.
Hmmm pomarańczowy to bardzo ładny kolor jest taki promienny i radosny ale ja mam z nim jeden wielki problem - po prostu go nie lubię, żeby już nie powiedzieć, że go nienawidzę. Nie lubię ubrań, dodatków, biżuterii w tym kolorze. A już chyba najgorszym odcieniem tego koloru jest tzw musztardowy bleee
Także w tym miesiącu będę się troszeczkę męczyła, a oglądając Wasze prace będę je sobie wyobrażała w innych kolorach :P
A tak na poważnie to Kochane robicie takie cuda, że kto wie, może pod koniec miesiąca będę wielką fanką koloru pomarańczowego.
Oki wracam już do mojej pracy. Zrobiłam coś co zawsze chciałam mieć i zawsze brakowało mi czasu i cierpliwości do wykonania tego. A jest to tygrysek z origami modułowego.
I jeszcze w towarzystwie pingwinka
Tygrysek jest zrobiony z około 1500 modułów. I jak na razie tylko raz zalakierowany. Planuję jeszcze ze dwa razy go zalakierować. Będzie łatwiej go później odkurzyć ;)
Mam nadzieję, że jest wystarczająco pomarańczowy i Danutka go zaakceptuje.
Jeszcze banerek zabawy
i moja propozycja kolorku na kolejny miesiąc: ZIELONY
Pozdrawiam
Ulka
Etykiety:
dekoracje z papieru,
Disney,
handmade,
kolorki,
Kubuś Puchatek i przyjaciele,
origami,
origami 3d,
origami modułowe,
rękodzieło,
Tygrysek,
z papieru
czwartek, 5 lutego 2015
Pingwinki i kurczaczek - origami modułowe
Witam serdecznie :)
Pokazując Wam małego niebieskiego pingwinka wspominałam, że zrobiłam też takiego różowego dla drugiej córci. Dziś Wam go pokaże :)
Dodatkowo jest jeszcze mały żółty kurczaczek
Figurki te są świetne dla początkujących. Nie wymagają tysiąca elementów, są kolorowe i szybko się je składa. Ponadto po trzykrotnym zalakierowaniu są na tyle trwałe, że spokojnie możemy dać je naszym pociechom do zabawy. Oczywiście mówię tu o dzieciach powyżej trzech lat, które nie będą chciały skonsumować pingwinków :P
Pozdrawiam
Ulka
Pokazując Wam małego niebieskiego pingwinka wspominałam, że zrobiłam też takiego różowego dla drugiej córci. Dziś Wam go pokaże :)
Dodatkowo jest jeszcze mały żółty kurczaczek
Figurki te są świetne dla początkujących. Nie wymagają tysiąca elementów, są kolorowe i szybko się je składa. Ponadto po trzykrotnym zalakierowaniu są na tyle trwałe, że spokojnie możemy dać je naszym pociechom do zabawy. Oczywiście mówię tu o dzieciach powyżej trzech lat, które nie będą chciały skonsumować pingwinków :P
Pozdrawiam
Ulka
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Bombka marszczona z papieru
Witam
Post miał być opublikowany wczoraj ale z braku czasu nie dałam rady, więc pisze go dziś.
Bombeczkę tą zrobiłam ponad tydzień temu w pracy. Jest zrobiona na malutkiej styropianowej kuli ponieważ nie wiedziałam jaki będzie efekt końcowy a przy większych projektach jak coś mi nie wychodzi to szybko się zniechęcam i nie kończę pracy.
Prawdę mówiąc efekt końcowy mnie mile zaskoczył i planuje zrobić jeszcze kilka takich bombek tylko, że większych. Mam nadzieję, że znajdę na to chwilkę wolnego czasu.
Jedną na pewno zrobię bo chcę przygotować dla Was mini kursik.
Jak widać na powyższym zdjęciu bombka jest malutka, ale i takie na choince się przydają :)
>>Tu znajdziesz kurs jak zrobić taką bombkę<<
Zmykam spać bo rano trzeba wstać do pracy :/
Kolorowych snów
Ulka
Post miał być opublikowany wczoraj ale z braku czasu nie dałam rady, więc pisze go dziś.
Bombeczkę tą zrobiłam ponad tydzień temu w pracy. Jest zrobiona na malutkiej styropianowej kuli ponieważ nie wiedziałam jaki będzie efekt końcowy a przy większych projektach jak coś mi nie wychodzi to szybko się zniechęcam i nie kończę pracy.
Prawdę mówiąc efekt końcowy mnie mile zaskoczył i planuje zrobić jeszcze kilka takich bombek tylko, że większych. Mam nadzieję, że znajdę na to chwilkę wolnego czasu.
Jedną na pewno zrobię bo chcę przygotować dla Was mini kursik.
Jak widać na powyższym zdjęciu bombka jest malutka, ale i takie na choince się przydają :)
>>Tu znajdziesz kurs jak zrobić taką bombkę<<
Zmykam spać bo rano trzeba wstać do pracy :/
Kolorowych snów
Ulka
Etykiety:
bombka marszczona,
bombki styropianowe,
bombki z papieru,
Boże Narodzenie,
dekoracje,
dekoracje świąteczne,
dekoracje z papieru,
handmade,
kula z papieru,
ręcznie robione,
rękodzieło,
zdobienie bombek
Lokalizacja:
Radom, Polska
sobota, 13 grudnia 2014
Jak zrobić różę ze wstążki? - Kurs
Witam.
Kurs jak zrobić różę ze wstążki jest kolejnym postem przeniesionym z mojego starego bloga. Nie oznacza to, że nic teraz nie tworzę. Jak mi się uda ładne zdjęcie zrobić to już jutro pokażę Wam moją kolejną marszczoną bombkę - tym razem z papieru.
A teraz już wracam do kursu...
Jest to na prawdę szybki i łaty sposób podpatrzony dawno temu w internecie. Metoda ta o tyle jest fajna, że można zrobić kwiatka nawet z bardzo wąskiej wstążki. W następnym poście pokaże Wam jeszcze jeden sposób robienia różyczki ze wstążki.
1. Złóż wstążkę na pół tak jak na zdjęciu.
2. Dolny koniec przełóż do góry.
3. Prawy koniec przełóż na lewo.
4. Wstążkę z góry złóż do dołu.
5. Koniec z lewej strony przełóż na prawą
6. Powtórz punkty od 2 do 5 jeszcze 5/6 razy 7. Tak powinna wstążka wyglądać z boku
8. Przytrzymaj tylko oba końce wstążki, resztę puść luźno. Tak jak na zdjęciu
9. Nie puszczając wstążki pociągnij za jeden z końców, aż do uzyskania kwiatka. Zwiąż nitką i odetnij nadmiar wstążki.
Wskazówka! Jak robić różyczki by mieć jak najmniej odpadu ze wstążki:
Chyba żadna z nas nie lubi marnować materiałów. Poniżej kilka moich wyliczeń, które ułatwią Wam robienie różyczek z długiej wstążki tak aby mieć jak najmniej odpadu.
2 x szerokość wstążki x ilość powtórzeń + szerokość wstążki
Jeżeli mamy wstążkę o szerokości 2,5 cm i chcemy zrobić kwiatka z 6 powtórzeń to wyliczamy:
2 x 2,5cm x 6 + 2,5cm = 32,5 cm
Teraz robiąc różyczki odmierzamy około 33 cm (nie odcinamy, to jest punkt pierwszego złożenia wstążki) i składamy do czasu aż nam się skończy krótszy koniec wstążki i wtedy pociągamy za dłuższy koniec by utworzyć kwiatka.
Mam nadzieję, że te moje wyliczenia są w miarę czytelne. Z czasem odmierza się długość wstążki na oko, ale początkującym myślę że to ułatwi sprawę :)
Kurs jak zrobić różę ze wstążki jest kolejnym postem przeniesionym z mojego starego bloga. Nie oznacza to, że nic teraz nie tworzę. Jak mi się uda ładne zdjęcie zrobić to już jutro pokażę Wam moją kolejną marszczoną bombkę - tym razem z papieru.
A teraz już wracam do kursu...
Jest to na prawdę szybki i łaty sposób podpatrzony dawno temu w internecie. Metoda ta o tyle jest fajna, że można zrobić kwiatka nawet z bardzo wąskiej wstążki. W następnym poście pokaże Wam jeszcze jeden sposób robienia różyczki ze wstążki.
1. Złóż wstążkę na pół tak jak na zdjęciu.
2. Dolny koniec przełóż do góry.
3. Prawy koniec przełóż na lewo.
4. Wstążkę z góry złóż do dołu.
5. Koniec z lewej strony przełóż na prawą
6. Powtórz punkty od 2 do 5 jeszcze 5/6 razy 7. Tak powinna wstążka wyglądać z boku
8. Przytrzymaj tylko oba końce wstążki, resztę puść luźno. Tak jak na zdjęciu
9. Nie puszczając wstążki pociągnij za jeden z końców, aż do uzyskania kwiatka. Zwiąż nitką i odetnij nadmiar wstążki.
Wskazówka! Jak robić różyczki by mieć jak najmniej odpadu ze wstążki:
Chyba żadna z nas nie lubi marnować materiałów. Poniżej kilka moich wyliczeń, które ułatwią Wam robienie różyczek z długiej wstążki tak aby mieć jak najmniej odpadu.
2 x szerokość wstążki x ilość powtórzeń + szerokość wstążki
Jeżeli mamy wstążkę o szerokości 2,5 cm i chcemy zrobić kwiatka z 6 powtórzeń to wyliczamy:
2 x 2,5cm x 6 + 2,5cm = 32,5 cm
Teraz robiąc różyczki odmierzamy około 33 cm (nie odcinamy, to jest punkt pierwszego złożenia wstążki) i składamy do czasu aż nam się skończy krótszy koniec wstążki i wtedy pociągamy za dłuższy koniec by utworzyć kwiatka.
Mam nadzieję, że te moje wyliczenia są w miarę czytelne. Z czasem odmierza się długość wstążki na oko, ale początkującym myślę że to ułatwi sprawę :)
Takie
różyczki są świetnym dodatkiem dekoracyjnym do kartek, serduszek z masy
solnej lub z papierowej wikliny i wielu innych rzeczy przez nas
wykonanych ;)
Etykiety:
dekoracje,
DIY,
handmade,
kursy,
ozdabianie kartek,
ozdabianie masy solnej,
ręcznie robione,
rękodzieło,
róża ze wstążki,
wstążki
Lokalizacja:
Radom, Polska
środa, 10 grudnia 2014
Bombka marszczona - kurs i historia
Witam serdecznie
Jest mi niezmiernie miło, że moja marszczona bombeczka (marszczuch) przypadła Wam do gustu.
Sam pomysł zrobienia bombki z pofalowanej wstążki nie jest mój. Kiedyś, kiedyś natknęłam się na taką bombkę w internecie. Jednakże autorka, mimo wielu próśb swoich obserwatorek, nie zamieściła instrukcji.
Szukając pomysłu na wyzwanie u Danutki przypomniała mi się właśnie ta bombka. Moja oczywiście jest zrobiona całkiem inną techniką, ale nie ukrywam, że to właśnie tamta bombka była dla mnie inspiracją.
Zdjęcia niestety znowu nie są takie jakbym chciała. Zapomniałam, że fotografowanie błyszczących materiałów nie zawsze wychodzi tak jakby się chciało. Mam nadzieje, że mi to wybaczycie.
Dobra tyle gadania, czas na krótki kursik.
Potrzebne nam będą:
Zaczynamy:
Wstążkę fastrygujemy wzdłuż, przez środek. Nie robimy tego bardzo dokładnie bo wszelkie niedoskonałości fastrygi sprawiają, że po zmarszczeniu wstążka ma ciekawsze i nieregularne fale.
Wstążkę marszczymy i dopinamy szpilkami lub doklejamy klejem na czubku bombki. Następnie wstążkę upinamy / doklejamy na około bombki dość ściśle tak aby nie było widać styropianu.
W miarę potrzeby wstążkę marszczymy mocniej lub delikatniej, tak aby ładnie nam się fale układały i żeby jak najmniej było widać fastrygę. Falbanki mogą nachodzić jedna na drugą.
Jak już owiniemy całą bombkę wystarczy jeszcze tylko popoprawiać falbanki i zamocować zawieszkę.
Bombka mimo iż robiona jest na małej kuli wcale taka mała nie wychodzi. Umarszczona wstążka znacząco zwiększa objętość bombki. Poniżej przykład kuli styropianowej i zrobionych na jej bazie bombek.
I jeszcze fotki gotowych bombek.
Mam nadzieję, że kurs jest czytelny i się Wam przyda.
Jeżeli wykonacie bombki na podstawie mojego kursu będzie mi niezmiernie miło jeżeli zamieścicie link do mojego bloga oraz podzielicie się ze mną zdjęciami swoich dzieł.
Pozdrawiam
Ulka
Jest mi niezmiernie miło, że moja marszczona bombeczka (marszczuch) przypadła Wam do gustu.
Sam pomysł zrobienia bombki z pofalowanej wstążki nie jest mój. Kiedyś, kiedyś natknęłam się na taką bombkę w internecie. Jednakże autorka, mimo wielu próśb swoich obserwatorek, nie zamieściła instrukcji.
Szukając pomysłu na wyzwanie u Danutki przypomniała mi się właśnie ta bombka. Moja oczywiście jest zrobiona całkiem inną techniką, ale nie ukrywam, że to właśnie tamta bombka była dla mnie inspiracją.
Zdjęcia niestety znowu nie są takie jakbym chciała. Zapomniałam, że fotografowanie błyszczących materiałów nie zawsze wychodzi tak jakby się chciało. Mam nadzieje, że mi to wybaczycie.
Dobra tyle gadania, czas na krótki kursik.
Potrzebne nam będą:
- mała bombka styropianowa
- wstążka (dość długa - na najmniejszą kulę styropianową zużyłam 3m wstążki)
- igła z nitką zbliżoną kolorystycznie do wstążki
- klej magic lub szpilki
- zawieszka
Zaczynamy:
Wstążkę fastrygujemy wzdłuż, przez środek. Nie robimy tego bardzo dokładnie bo wszelkie niedoskonałości fastrygi sprawiają, że po zmarszczeniu wstążka ma ciekawsze i nieregularne fale.
Wstążkę marszczymy i dopinamy szpilkami lub doklejamy klejem na czubku bombki. Następnie wstążkę upinamy / doklejamy na około bombki dość ściśle tak aby nie było widać styropianu.
W miarę potrzeby wstążkę marszczymy mocniej lub delikatniej, tak aby ładnie nam się fale układały i żeby jak najmniej było widać fastrygę. Falbanki mogą nachodzić jedna na drugą.
Jak już owiniemy całą bombkę wystarczy jeszcze tylko popoprawiać falbanki i zamocować zawieszkę.
Bombka mimo iż robiona jest na małej kuli wcale taka mała nie wychodzi. Umarszczona wstążka znacząco zwiększa objętość bombki. Poniżej przykład kuli styropianowej i zrobionych na jej bazie bombek.
I jeszcze fotki gotowych bombek.
Mam nadzieję, że kurs jest czytelny i się Wam przyda.
Jeżeli wykonacie bombki na podstawie mojego kursu będzie mi niezmiernie miło jeżeli zamieścicie link do mojego bloga oraz podzielicie się ze mną zdjęciami swoich dzieł.
Pozdrawiam
Ulka
Etykiety:
bombka marszczona,
bombki,
bombki styropianowe,
bombki ze wstążki,
Boże Narodzenie,
dekoracje,
dekoracje świąteczne,
DIY,
handmade,
kursy,
ręcznie robione,
rękodzieło,
zdobienie bombek
Lokalizacja:
Radom, Polska
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Srebrny grudzień u Danutki - Marszczona bombka
Witam
Wreszcie udało mi się stworzyć coś specjalnie na Cykliczne kolorki u Danutki. Co miesiąc się zbierałam i mi nie wychodziło. Tym razem się zawzięłam i zrobiłam marszczoną bombkę.
Bombka jest w kolorze srebrnym bo taki właśnie kolor wybrała Danutka.
Teraz trochę o moich upodobaniach. Osobiście srebrny bardzo lubię. Uwielbiam srebrną biżuterię oraz wszelkiego rodzaju dodatki do mieszkania. Nie lubię jednak srebrnych błyszczących ubrań. Wolę klasyczne szarości.
PS. Mam nadzieję że Danutka zaliczy mi pracę bo bombka jest cała srebrna - nie dodałam żadnego innego kolorku :(
I na koniec Julianowa kolęda ;)
Pozdrawiam
Ulka
Wreszcie udało mi się stworzyć coś specjalnie na Cykliczne kolorki u Danutki. Co miesiąc się zbierałam i mi nie wychodziło. Tym razem się zawzięłam i zrobiłam marszczoną bombkę.
Bombka jest w kolorze srebrnym bo taki właśnie kolor wybrała Danutka.
Teraz trochę o moich upodobaniach. Osobiście srebrny bardzo lubię. Uwielbiam srebrną biżuterię oraz wszelkiego rodzaju dodatki do mieszkania. Nie lubię jednak srebrnych błyszczących ubrań. Wolę klasyczne szarości.
PS. Mam nadzieję że Danutka zaliczy mi pracę bo bombka jest cała srebrna - nie dodałam żadnego innego kolorku :(
I na koniec Julianowa kolęda ;)
Pozdrawiam
Ulka
Etykiety:
bombki,
bombki styropianowe,
bombki ze wstążki,
Boże Narodzenie,
dekoracje,
dekoracje świąteczne,
handmade,
ręcznie robione,
rękodzieło,
zdobienie bombek
Lokalizacja:
Radom, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































